Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
umre20wrzesnia
Nadszedł czas, żeby się pożegnać, żeby powiedzieć Ci kilka ostatnich słów. Nie daje już rady, nie potrafię bez Ciebie żyć, nawet nie chce... Twoja obojętność mnie zabija. Trzy lata temu zostałaś nazwana moją siostrą bliźniaczką, a dziś nie łączy Nas nic oprócz wspomnień. Rozumiałyśmy się bez słów, miałyśmy te same plany, marzenia, pasje, byłyśmy idealnie dobrane, ale nie przetrwałyśmy. Widocznie przyjaźń nie jest w stanie pokonać wszystkiego. Przeraża mnie fakt, że nawet za mną nie tęsknisz, nie do mnie dzwonisz, kiedy masz problem, nie ze mną świętujesz sukcesy, że o mnie zapomniałaś, wyrzuciłaś ze swojego życia. Przyznaje, robiłam wszystko, żeby również o Tobie zapomnieć, ale nie umiem, za dużo się zdarzyło. Każdej nocy poduszka jest mokra od łez, każdego dnia moje oczy opuchnięte od płaczu, Twoje zdjęcie pod poduszką już nawet wyblakło, a moje życie? Moje życie jest puste, moje życie nie ma żadnego sensu, Twoje odejście go pozbawiło. Dalsze oczekiwanie na Twój powrót czy sms'a 3 minuty po północy jest już bezpodstawne, przecież  to nigdy nie nastąpi.. Nikt, ani nic nie jest w stanie spowodować, że będę Cię miała z powrotem, że obie będziemy miały siebie. Poddałyśmy się już dawno temu, żadna z Nas nie walczyła o naszą wspólną przyszłość... Nie mogę zrozumieć dlaczego to Nam się zdarzyło, dlaczego to Nasza przyjaźń tego nie przetrwała. Popełniłam tak wiele błędów, a zarazem byłam tak głupia, że ich nie naprawiłam. Wybór mojego liceum okazał się najtrudniejszym i najgorszym wyborem mojego życia, którego najbardziej żałuje. Przez te trzy lata straciłam wszystko, na czym mi zależało, straciłam Ciebie, straciłam miłość mojego życia, moją drugą połówkę, moją siostrę, przyjaciółkę, moją Dżastusie... Tak wiele razy Cie potrzebowałam, nie radziłam sobie z Twoją nieobecnością... To śmieszne, że nawet serial oglądam tylko dlatego, że główna bohaterka tak bardzo przypomina mi Ciebie, te same gesty, miny, ruchy, słowa. To mała namiastka Ciebie w moim życiu. Parę lat temu wydawało mi się zabawne, że kiedyś Cie może zabraknąć, że nadejdzie dzień, tydzień, miesiąc kiedy nie zadzwonisz ani razu, nie napiszesz sms'a, nie wyślesz wiadomości na facebooku, że nie będzie Cię na wyciągniecie dłoni. Bałam się tego, obawiałam się jak może wyglądać każdy dzień bez Ciebie, po tych trzech latach stwierdzam, że nie było czego się bać. Każda doba była przecież taka sama, każdego dnia tęskniłam, każdego dnia czekałam na Twój powrót i każdego dnia udawałam, że wszystko jest w porządku. Teraz wiem, że nie powinnam pozwolić Ci odejść, nie powinnam Cie zostawiać, nie powinnam niszczyć Naszej przyjaźni... Ale wiem, że sobie radzisz, że poukładałaś swoje życie i jestem z Ciebie dumna, naprawdę. Mam też do Ciebie jedną prośbę. Pojedź do Częstochowy, ale nie z nim, pojedź tam sama, wróć do miejsc, w których byłyśmy naprawdę szczęśliwe, gdzie nie liczyło się nic oprócz Naszej obecności. Przypomnij sobie ten wyjazd, noc i wszystko co Nas łączyło. Zrób to dla mnie mnie, zrób jeśli kiedyś znaczyłam dla Ciebie więcej niż cały świat...
Po raz ostatni: kocham Cię i nie da się kochać bardziej, niż ja Ciebie.
— do miłości mojego życia, J.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl